
Przyznam, że już wcześniej widziałem lookbook kolekcji, ale zobaczenie ubrań w ruchu na modelkach jest czymś zupełnie innym. Cały pokaz składał się z kilkudziesięciu sylwetek damskich, męskich, a także dziecięcych. Jak zwykle Łukasz zastosował perfekcyjną konstrukcję i świetnej jakości tkaniny, co moim zdaniem wyróżnia go na tle większości polskich projektantów. Choreografia pokazu była bardzo dobrze przemyślana. Na wybiegu pojawiły się pary, dzieci, a nawet grupy przyjaciół w radosnej atmosferze - taki rodzinny klimat. Największą furorę swoim temperamentem zrobiła Barbara Czartoryska - znana stylistka i fotografka branży modowej. Podczas pokazu usłyszałem kilka porównań, a nawet zarzutów popełnienia plagiatu przez projektanta, jakoby skopiował pokaz Roberta Kupisza, co wyprowadziło mnie z równowagi. Cenię obu projektantów, a każdy z nich oferuję nam modę na zupełnie innym poziomie. Zdecydowanie bardziej przemawia do mnie perfekcja wykonania ubrań Jemioła. Dla mnie to jakość i konstrukcja ma największe znaczenie. O czym mogłem się przekonać w strefie Showroom, gdzie ubrania z linii Basic znikały natychmiast z wieszaków.